Zadbaj o innych.

Hartmanka
testuje

Chcesz poznać produkty, które mają szansę, poprawić Twój poranny nastrój? Koniecznie zobacz, co dla Ciebie przetestowałam!

czytaj dalej ...

Blog

Wierzysz, że słowem mogę przyczynić się, aby Twój dzień stał się piękniejszy? Sprawdź, co dla Ciebie przygotowałam!

czytaj dalej ...

Facebook

Chciałabyś poznać kobiety, które tworzą cudowną, porankową społeczność? Dołącz do Nas na facebooku!

czytaj dalej ...

Sobotnie
śniadanie

W życiu kierujesz się zasadą "Przez żołądek do serca"? Doskonale! Mam dla Ciebie kilka kulinarno-śniadaniowych propozycji.

czytaj dalej ...

Zadbaj o innych.

Audio: Zadbaj o Nich.

Karolina Hartman

Gdy byłam małą dziewczynką słowo „przyjaciel” pokrywało się z „kolegą i koleżanką”. Nie miało to dla mnie znaczenia kim jest Kasia, ważne że miałam osobę, z którą pobawię się popołudniu na podwórku.

Gdy poszłam do szkoły miałam setki przyjaciółek. I dzięki nim byłam najszczęśliwsza na świecie. Czułam się po prostu – akceptowana. A w tym czasie, było to dla mnie najważniejsze.

Studia to moment, gdy przyjaciel oznaczał osobę, która nie zawiedzie mnie w sobotni wieczór, a przy piwku poleją się najszczersze tajemnice i głupkowate żarty.

Potem pojawiły się dzieci, rodzina, nowe mieszkanie… te chwile były dla mnie niezapomniane i wyjątkowe zarazem. Liczba przyjaciół nieznacznie zmalała, ale i tak była imponująca. Nikt mnie nie zawiódł. Przyjaciele gratulowali, podzielali moją radość. Byli ze mną, gdy łzy szczęścia spływały po moim policzku. Czułam, że nie jestem sama.


Tego poranka, życzę Wam – PRZYJAŹNI DO KOŃCA ŚWIATA!

Ale w życiu każdego z nas przychodzi taki czas, że czujemy przemęczenie organizmu. Na swojej drodze spotykamy przeszkody, które ciężko wyminąć bez licznych, bolesnych potknięć. Wtedy moja imponująca lista zamieniła się w prawą dłoń ręki, na której każdy palec pokrywał się z jedną, konkretną osobą.

Gdy czekałam na telefon… zadzwonili tylko oni – nieliczni. Gdy liczyłam na słowo pocieszenia i wsparcia, otrzymałam ich niewiele – tylko od nielicznych. Dopiero teraz, gdy czuję się ukształtowaną emocjonalnie kobietą, odkrywałam wartość przyjaźni. A liczby tysiąc i sto okazała się mniejsza niż kiedykolwiek.

I wszystko byłoby pięknie, gdybym nie zapomniała, że i przyjaźń NIE TRWA WIECZNIE. I z dnia na dzień może słabnąć lub wzrastać w sile. Bo przyjaźń wymaga miłość i pielęgnacji. Nie jest obligatoryjna, nie zatrzymasz drugiej osoby: „bo tak było i tak musi być”. A jeśli zacznie słabnąć, to w końcu zgaśnie…

Może to ten dzień, w którym jeszcze bardziej docenisz swoją przyjaciółkę? Kiedy ostatnio rozmawiałyście przez telefon? Kiedy wypiłyście wspólnie kawę w kawiarni? Kiedy napisałaś jej smsa: „jak dobrze, że jesteś”?

Pamiętaj: POTRZEBUJESZ PRZYJACIELA – JAK KAŻDY (Matthew Quick)

Autor: Karolina Hartman

3 minuty o poranku

PRAGNIESZ WIĘCEJ POZYTYWNYCH TEKSTÓW? ZOBACZ TUTAJ! -> Sama to widziałam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *