W kręgu kobiet.

Hartmanka
testuje

Chcesz poznać produkty, które mają szansę, poprawić Twój poranny nastrój? Koniecznie zobacz, co dla Ciebie przetestowałam!

czytaj dalej ...

Blog

Wierzysz, że słowem mogę przyczynić się, aby Twój dzień stał się piękniejszy? Sprawdź, co dla Ciebie przygotowałam!

czytaj dalej ...

Facebook

Chciałabyś poznać kobiety, które tworzą cudowną, porankową społeczność? Dołącz do Nas na facebooku!

czytaj dalej ...

Sobotnie
śniadanie

W życiu kierujesz się zasadą "Przez żołądek do serca"? Doskonale! Mam dla Ciebie kilka kulinarno-śniadaniowych propozycji.

czytaj dalej ...

W kręgu kobiet.

Audio: W kręgu kobiet.

Ewa Adamska – Cieśla

Dawno temu, na wschodzie Polski żyła stara kobieta. Pomagała młodszym i starszym ludziom. Gdy tylko źle się poczuli, udawali się do niej. Bóle mięśni, głowy, brzucha, problemy z zaśnięciem, a nawet lekka melancholia, odpowiedź była jedna: Nora.

Miejscowi lekarze patrzyli na nią podejrzliwie, księża z daleka kropili wodą święconą, a profesorowie na jej widok stukali się w czoło. Nazywali ją Pandorą, twierdząc, że otworzyła tę nieszczęsną puszkę. Jakichś uroków, zaklęć, wyłamywania się ze schematów. 

Właściwie nie wiadomo, skąd się wzięła. Mieszkała w Omewie od zawsze. Wychowała trójkę dzieci i pięcioro wnuków. Gotowała, sprzątała, prała i leczyła. Miała na to ustny glejt od stuletniej Papieżycy. Papierów nie potrzebowała.

Mimo że o to nie prosiła, była znana w miasteczku. Lokalni artyści rysowali ją z rogami albo z czerwonymi oczami. Ona patrzyła na to i chichotała. 


Tego poranka, życzę Wam – ŻYCIOWYCH MĄDROŚCI!

Któregoś dnia, u schyłku lata, postanowiła poszukać swojej następczyni. Przyszły do niej trzy kobiety. Pierwsza, Leja: ambitna, rezolutna, dokładna. Chciała zostać lekarką. Sądziła, że zwycięstwo ma w kieszeni. Pozna i poduczy się od starej. W końcu lepiej poznać swojego wroga, no nie?

Druga, Merta, znała się na ziołach. Była spokojnej natury, miała otwarty umysł
i wszechstronne zainteresowania. Mogłaby być matką Lei. Wiele w życiu przeszła i sądziła, że jej doświadczenie życiowe stanowi przewagę.

Trzecia, Kanea, była bardzo młoda. Miała analityczny, bystry i przenikliwy umysł. Mnóstwo czytała i próbowała różnych rzeczy. Uwielbiała gotować i kochała rozmowy z innymi ludźmi. Była ich po prostu bardzo ciekawa.

Nora przyjrzała im się i stwierdziła, że poprosi ich o wykonanie zadania. – Pomagam ludziom w tym, żeby doszli do siebie – powiedziała. – Przychodzą do mnie z bardzo różnymi problemami, ale ja przecież nie jestem alfą i omegą. Jak myślicie, co może zrobić zwykła szeptucha, żeby pomóc innym? – zapytała ich.

  • To zależy, o co pytasz. Jedni mogą mieć zaburzenia żołądkowe czy problemy
    z ciśnieniem, a więc wskazane są leki. Inni mają problemy natury psychicznej, najlepiej więc kierować je do psychologów i psychiatrów – odparła Leja, denerwując się, że Nora nie podała żadnych konkretów. Chciała podać nazwy lekarstw, ale stara zatrzymała ją gestem.
  • Tak. To głos rozumu – odparła Nora. Czekała na resztę wypowiedzi.
  • Polecam zioła, których składniki znajdziemy przecież w tradycyjnych lekarstwach. Ważne są rozmowy z bliskimi. Trzeba też znaleźć to, co nam już nie służy.
    A czasem… wystarczy rozwód – odrzekła Merta, odwołując się do swoich doświadczeń.
  • Tak, przemawia przez ciebie mądrość życiowa – powiedziała Nora i spojrzała na najmłodszą z kobiet.
  • A ja sądzę, że warto obserwować człowieka i nie wydawać osądów przedwcześnie. Ja stanęłabym obok tej osoby i czekała. Gdy będzie odpowiedni czas, sama mi powie. Obojętnie, co by to było – powiedziała Kanea.

Oczy Nory zalśniły. Zmarszczki w świetle słońca przypominały ciekawą mapę życia. Były tam zaufanie, otwartość i pogoda ducha. 

  • Nie ma idealnej recepty. Rozum jest nam potrzebny, a mądrość pojawia się, gdy przetrawimy cierpienie. Odpowiedzi przychodzą, gdy osoba pozwoli mi zajrzeć
    w swoje serce. Tylko wtedy widzę połączenie z duszą i ze źródłem. Tam właśnie jest prawda – powiedziała w zadumie. – Zioła pomagają nam przejść ten proces, lekarstwa również. Nie wszystko wiemy od razu, pewne części rozumienia są dostępne później. Musi być na to czas, miejsce i gotowość na drugiego człowieka. 

Kanea została następczynią Nory. Wiedziała, że jej pierwsze zadanie to zorganizowanie kręgu kobiet. To miejsce na naukę, wymianę doświadczeń i wzrastanie w pełni kobiecości. Gościniami specjalnymi zostały Leja, Merta oraz Papieżyca.

Autor: Ewa Adamska – Cieśla

Strona: www.retykobiety.pl/

Instagram: www.instagram.com/rety.kobiety/

E-mail: e.j.adamska@gmail.com

PRAGNIESZ WIĘCEJ POZYTYWNYCH TEKSTÓW? ZOBACZ TUTAJ! -> Wiara czyni cuda.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *