Uśmiechem zaatakuj złość.

Hartmanka
testuje

Chcesz poznać produkty, które mają szansę, poprawić Twój poranny nastrój? Koniecznie zobacz, co dla Ciebie przetestowałam!

czytaj dalej ...

Blog

Wierzysz, że słowem mogę przyczynić się, aby Twój dzień stał się piękniejszy? Sprawdź, co dla Ciebie przygotowałam!

czytaj dalej ...

Facebook

Chciałabyś poznać kobiety, które tworzą cudowną, porankową społeczność? Dołącz do Nas na facebooku!

czytaj dalej ...

Sobotnie
śniadanie

W życiu kierujesz się zasadą "Przez żołądek do serca"? Doskonale! Mam dla Ciebie kilka kulinarno-śniadaniowych propozycji.

czytaj dalej ...

Uśmiechem zaatakuj złość.

Audio: Uśmiechem zaatakuj złość.

Karolina Hartman

Pokłóciłam się wczoraj z mężem. I to nie była jakaś tam zwykła kłótnia. Tylko ta z serii latających talerzy i kobiecych argumentów, które ciężko ogarnąć, a co dopiero odeprzeć. Tego dnia poczułam, że życie jest niesprawiedliwie, a ja z pewnością jestem wykorzystywana przez wszystkich domowników. Mam tak przynajmniej raz w miesiącu. Wtedy czuję, że muszę wywalczyć sobie pozycje przeplatającym wrzaskiem i płaczem.

A gdy już powiem, co mam powiedzieć. Bo w sumie nikt nic nie mówi, prócz mnie. Odchodzę daleko… bardzo daleko… do drugiego pokoju. Zamykam się i po godzinie dochodzę do wniosku, że jednak moje zachowanie nie można było zakwalifikować do normalnych i zrównoważonych.


Tego poranka, życzę Wam – UŚMIECHU OD UCHA DO UCHA!

DZIEŃ UŚMIECHU I EMOCJI

Ale tym razem, kiedy powróciłam do całej reszty, nikt nie miał ochoty ze mną rozmawiać, mimo że znowu stałam się całkiem sympatyczną mamą i żoną. Nie, to nie! – pomyślałam. Lecz w głębi duszy czułam, że pragnę przebaczenia. Nagle, przeczytałam w mojej ukochanej książce zdanie: „Uśmiech działa cuda!”. Już wiedziałam, że znalazłam sposób, by okiełnznąć sfochowaną rodzinkę. Uśmiechałam się cały dzień. I do mojego rocznego dziecka, które wpatrywało się we mnie, jak w, matkę wariatkę. I do starszej córki, która również się śmiała. I do męża, który… cały czas mnie ignorował. Ale ja trwałam w swojej misji. Uśmiechałam się, gdziekolwiek był i cokolwiek robił. I śmiałam, i znowu uśmiechałam, i głupkowato chichotałam, aż przestał być obojętny i powiedział: „A Ty, co się tak głupio śmiejesz przez cały dzień?”.

W tym momencie poczułam, że ciśnienie znowu we mnie wzrasta i że zaraz wybuchnę ze zdwojoną siłą. Jednak nie zdążyłam, bo on przytulił mnie mocno i poszedł zrobić kolację dla całej rodziny.

“Więcej czyni jeden uśmiech niż trzy uderzenia pięścią. A i – hałasu nie ma, i ręka nie boli, i mebel się nie niszczy, i medale nie brzęczą” (Władysław Grzeszczyk). Uśmiechnij się dzisiaj do mnie, a ja uśmiechnę się do Ciebie i niech ten uśmiech połączy cały Świat. To najskuteczniejszy lek na każde zło.

Autor: Karolina Hartman

3 minuty o poranku

CHCESZ WIĘCEJ POZYTYWNYCH TEKSTÓW? ZOBACZ TUTAJ -> Odczuwanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *