Jaki/jaka jestem w odbiorze dla innych?

Hartmanka
testuje

Chcesz poznać produkty, które mają szansę, poprawić Twój poranny nastrój? Koniecznie zobacz, co dla Ciebie przetestowałam!

czytaj dalej ...

Blog

Wierzysz, że słowem mogę przyczynić się, aby Twój dzień stał się piękniejszy? Sprawdź, co dla Ciebie przygotowałam!

czytaj dalej ...

Facebook

Chciałabyś poznać kobiety, które tworzą cudowną, porankową społeczność? Dołącz do Nas na facebooku!

czytaj dalej ...

Sobotnie
śniadanie

W życiu kierujesz się zasadą "Przez żołądek do serca"? Doskonale! Mam dla Ciebie kilka kulinarno-śniadaniowych propozycji.

czytaj dalej ...

Jaki/jaka jestem w odbiorze dla innych?

TOMASZ KOSTRZEWA

Zwracanie uwagi na to jakim się jest w odbiorze u innych osób głęboko wiąże się ze strachem przed oceną i odrzuceniem, które zostały nam dość mocno zakorzenione w szkole poprzez wypaczony pruski system nauczania.

Na pewno znacie sytuacje kiedy to mówimy do kogoś, że go kochamy, ale gdy ta osoba pociągnie nas za język i spyta się „ale za co dokładnie” to w naszym sercu i umyśle nie pojawia się skonkretyzowana odpowiedź. Bardziej pojawia się coś w rodzaju, że to nie jest tak, że za coś konkretnie. I uwaga! Mamy racje!

Czujemy to intuicyjnie i w jakimś stopniu energetycznie, co nie?

A jak to jest z naszym odbiorem u innych ludzi. Przez to, że każdy jest inny to i jego percepcja, obraz, widok danej osoby może się różnić. Każdy jest na swoistym etapie rozwoju. Nie bez kozery powiadają, że nie urodził się jeszcze taki, który by wszystkim “dogodził”. Myślę, że trzeba po prostu bezustannie poznawać siebie i poszerzać swoją strefę komfortu, by następnie móc odnajdywać się w coraz to innych miejscach, zdarzeniach czy towarzystwie przeróżnych osób.

Osobiście uważam, że należy mieć do siebie szacunek, miłość i samoocenę na zbalansowanym poziomie, by w rezultacie stawać się lepszą wersją samego siebie z każdym dniem.

Żyjemy w czasach gdzie każdy stara się być “kimś”, a bycie sobą, jedynym, niepowtarzalnym, oryginalnym, żyjącym, czującym, umiejącym otwarcie wyrażać swoje myśli, emocje, uczucia i różne inne stany wrzucane są lekką ręką do starego kartonu rzuconego w zakurzony kąt na strychu, na którym wielkimi literami widnieje napis : “rzeczy do ogarnięcia/odkrycia jutro”.

Świat nie potrzebuje więcej aktorów w maskach, baaa!

mało tego! Ma ich po dziurki w nosie!

 

 

Świat potrzebuje przebudzonych, otwartych jednostek, które potrafią odnaleźć własne piękno, którym rozświetlają własne życie i przy okazji w mniejszym bądź większym stopniu życie innych dookoła. Chociażby przez własne nastawienie, wibracje, czyny, twórczość, czyli tzw. zasiewanie ziaren. 😉

Świat potrzebuje gawędziarzy, słuchaczy, ludzi, którzy robią to co im w duszy gra bez zwracania uwagi na to kto jak ich odbierze, co pomyśli i co o nim powie innym, bo przecież każdy ma prawo do życia wg swoich pragnień, marzeń, ścieżki, powołania, misji, rozwoju i wspinania się na kolejne szczeble rozwoju swojej duszy. Dlatego czuje, że gdyby każdy skupił się na tym by być w pełny sobą samym z dodatkiem świadomości, że żyjemy w tym naczyniu tylko raz, to świat wyglądałby inaczej.

Ściskam, Tom

#myworld

#onelife

#bebrave

#keepcalm

#purelife

Autor: Tomasz Kostrzewa

Facebook: www.facebook.com/tomasz.kostrzewa.98

Instagram: tomkodzilla

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *