Cud narodzin.

Hartmanka
testuje

Chcesz poznać produkty, które mają szansę, poprawić Twój poranny nastrój? Koniecznie zobacz, co dla Ciebie przetestowałam!

czytaj dalej ...

Blog

Wierzysz, że słowem mogę przyczynić się, aby Twój dzień stał się piękniejszy? Sprawdź, co dla Ciebie przygotowałam!

czytaj dalej ...

Facebook

Chciałabyś poznać kobiety, które tworzą cudowną, porankową społeczność? Dołącz do Nas na facebooku!

czytaj dalej ...

Sobotnie
śniadanie

W życiu kierujesz się zasadą "Przez żołądek do serca"? Doskonale! Mam dla Ciebie kilka kulinarno-śniadaniowych propozycji.

czytaj dalej ...

Cud narodzin.

Audio: Cud narodzin.

Karolina Yun

(Wpis powstał jako inspiracja pandemią koronawirusa)

Wiadomo, że teraz kobiety w ciąży jak i już te obecnie przebywające w szpitalu w oczekiwaniu na narodziny dziecka mają jednym słowem “pod górkę”. Czy tylko kobiety podczas pandemii mają swoje ograniczone prawa? 

Rodzić po ludzku, czyli jak? Każda z Nas ma swój idealny plan. Plan porodu. Co po niektóre szpitale nawet takowego wymagają w dokumentacji, którą przynosi się na porodówkę. 

Ja również miałam. I z mojego planu porodu wyszło zero, czyli nic. Chciałam urodzić naturalnie, w spokoju, ciszy z pomocą i asekuracją mojego męża, ojca dziecka. Niestety nie było mi to pisane. Trafiłam na oddział właściwie to patologii ciąży w 39 tygodniu ciąży z wysokim ciśnieniem. Przyszłam tylko na KTG bo czułam już lekkie skurcze. Nigdy nie przypuszałam, że moja rutynowa wizyta na KTG skończy się 2 tygodniowym koszmarem. Tak, dokładnie. Od momentu przyjęcia mnie na oddział aż do rozwiązania mineły 2 długie tygodnie. Wyobraźcie sobie, że leżycie na sali z kobietami które już urodziły, a wy jesteście ociężałe, macie wszystkiego serdecznie dość i NIE potraficie urodzić mimo kilku prób. Brzmi strasznie, prawda? 


Tego poranka, życzę Wam – MNIEJSZYCH I WIĘKSZYCH CUDÓW!

W przeciągu tych kilkunastu dni, miałam 5 prób wywołania porodu kroplówką z oksytocyny, która wywołuje o wiele silniejsze skurcze niż jest to podczas porodu totalnie naturalnego, bez żadnych wspomagaczy. Do tego miałam raz zakładany balkonik. Nie będę się rozpisywać na czym metoda balonika polega, zainteresowanych odsyłam do wujka Google. W końcu po 2 tygodniach, podczas 6 próby wywołania porodu z samego rana, kiedy byłam już 22 godziny bez wód płodowych i NIE czułam ruchów dziecka… zostałam wysłana na cesarskie cięcie ratujące życie… zarówno i moje jak i mojej córki. Córka przyszła na świat w przeciągu 10 minut od położenia mnie na stole operacyjnym. 

Moja historia ma szczęśliwy finał, dziecko jest zdrowe i prawidłowo się rozwija, ale mogło być inaczej… No właśnie jak? 

Czy kobiety nie mają praw do dociekania swoich praw, szczególnie przy tak ważnym momencie jakim jest poród? Dlaczego grono lekarzy wręcz nalega aby każdy poród był naturalny, bez znieczulenia i najlepiej jak najszybszy, z pękniętym kroczem? Ile razy w przeciągu tych 2 tygodniu usłyszałam, że nie mogę mieć cesarskiego cięcia ponieważ moja tusza sprawi, że rana będzie się źle goić. Dlaczego nie miałam wyboru, tak jak mają to kobiety w innych krajach na przykład w Korei Południowej? 

Jestem 4.5 miesiąca po porodzie ale dopiero teraz dojrzałam emocjonalnie do tego wpisu i podzieleniem się moją historią… 

Jak wszystkie tematy, ten również ma „dwa końce”. Kochane kobiety! Nie załamujmy się. Przecież jesteśmy silne i wszystkiemu umiemy podołać, nie ważne jak bardzo świat odwraca się do góry nogami.

Nawet najgorszy poród jest do przeżycia, a radość z nowonarodzonego dziecka jest nie do opisania. Tak naprawdę, to kiedy już wiesz, że nadchodzi TA chwila i zaraz zobaczysz swoje dziecko po raz pierwszy….tylko to jest dla Ciebie ważne. A ból? Idzie w zapomnienie.

I tego Wam wszystkich życzę 🙂 .

Autor: Karolina Yun

Strona: www.mintonmars.pl

Instagram: www.instagram.com/mint_on_mars/

E-mail: mintonmarsblog@gmail.com

PRAGNIESZ WIĘCEJ POZYTYWNYCH TEKSTÓW? ZOBACZ TUTAJ! -> Jesteś wystarczająca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *