Cholercia, ale czy ja naprawdę muszę?

Obudziłam się dzisiaj z mocnym przekonaniem, ile to rzeczy dzisiaj „muszę”! To wstyd, ale nie uśmiechnęłam się do siebie w lustrze, nie pożyczyłam sobie pięknego dnia, nie byłam wdzięczna za codzienność, w mojej głowie wyrysowała się konkretna i wypunktowana lista: muszę, muszę, muszę… i mimo, że czułam się słabo (może to choroba, lub przemęczenie organizmu), to wiedziałam, że muszę. Tylko czy naprawdę muszę?