• PROJEKT LATO 2020

    Możesz wszystko – uwierz w siebie i działaj.

    Audio: Możesz wszystko – uwierz w siebie i działaj.

    Patrycja Sikora

    Budzisz się kolejnego ranka i od razu chwytasz za telefon. Pierwsze co sprawdzasz, to nowinki z wirtualnego świata. Podziwiasz znane bloggerki i influencerki i w duchu myślisz sobie, że chciałabyś być taka jak one.

    A Ty patrzysz na siebie i dochodzisz do wniosku, że Twoje życie, to właściwie porażka i próbujesz rozgryźć jak to jest, że im się udało, a Tobie nie. Jesteś zdemotywowana, przygnębiona i smutna. A przecież tak wcale nie powinno być!

    Jakiś czas temu rozmawiałam ze swoją przyjaciółką, która bardzo chciałaby zacząć swoją działalność na Instagramie. Zauważ, że ona by chciała, ale jeszcze nie zaczęła. Nie zaczęła, bo się boi. Boi się, że będzie się jąkać i zacinać przed kamerą, że ludzie ją wyśmieją. Pytała mnie czy nie znam przypadkiem jakiś kursów, które nauczyłyby ją mówić w sposób „idealny”. Kiedy tego słuchałam, byłam nieco przerażona. Od razu na myśl przyszło mi, że takiej osoby nikt nie polubi. Przecież odbiorcy, szczególnie w dzisiejszych czasach, uwielbiają osoby prawdziwe i nieidealne, nawet te „jąkające się”.

    Cały czas się zastanawiasz, zamiast zacząć działać, prawda? Boisz się, że nie podołasz? Dlaczego?

    Kiedyś usłyszałam o tym, że to co robisz dzisiaj, będzie miało swój efekt za rok. Nie już, nie dziś i nie jutro. I nikt nigdy nie powiedział, że wszystko stanie się naraz, trzeba być tego świadomym. Każda popularna osoba zawsze powtarza, że to, co widzimy dzisiaj, było efektem ciężkiej pracy. Często związane z poświęceniem wolnego czasu na rozwijanie się i swojego biznesu. W skrajnych przypadkach ludzie ci poświęcali parę godzin swojego snu tylko po to, aby rozwijać się i swoją markę.

    Bardzo dawno temu moja mama powiedziała mi, żebym nie patrzyła na innych tylko na siebie. I robiła to, co podpowiada mi serce i intuicja. I tak zaczęłam działać i robić swoje.


    Tego poranka, życzę Wam – WIARY WE WŁASNE MOŻLIWOŚCI!

    Nie wiesz jak zacząć? Usiądź, weź do ręki kartkę i długopis i odpowiedz sobie na pytanie, jaki jest Twój cel. Następnie rozłóż go na czynniki pierwsze, zastanów się, jaką drogę musisz przebyć, aby go osiągnąć. Planuj w małych odstępach czasu. Zrób sobie plan na tydzień i na miesiąc. Poświęcaj każdego dnia przynajmniej pół godzinki na realizację tych celów, bo tyle chyba jesteś w stanie wygospodarować, prawda? Nie szukaj motywacji, po prostu działaj, bez względu na to, czy ci się tego dnia chce czy nie chce. Jeśli chcesz coś w swoim życiu zmienić, musisz ruszyć swoje cztery litery. Pamiętaj, że nikt inny tego za Ciebie nie zrobi i jeśli chcesz mieć życie o jakim marzysz, to tylko i wyłącznie TY możesz je zmienić.

    I pamiętaj o jednej bardzo ważnej rzeczy. To co widzisz w Internecie to tylko drobny wycinek wszystkiego. Każdy pokazuje to, co chce pokazać. I mówi o tym, o czym chce powiedzieć. Powiem Ci coś jeszcze: niegdyś za dużo myślałam i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Zamiast robić, zastanawiałam się nad wszystkim, byleby nie zacząć działać. I to był poważny błąd. Dzisiaj myślę, że w głębi duszy, tak jak TY, po prostu się bałam. Bałam nieznanego, chociaż na szczęście okazało się, że niepotrzebnie. Ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć Ci dzisiaj, że kiedy działamy konkretnie, krok po kroku, to w życiu zaczynają się pojawiać cudowne i nieoczekiwane zmiany, o których wcześniej byśmy nawet nie pomyśleli.

    Pamiętaj, że jesteś kimś wyjątkowym i niepowtarzalnym, i możesz osiągnąć co tylko zechcesz, pod warunkiem, że uwierzysz w siebie i zaczniesz działać.

    Autor: Patrycja Sikora

    Strona: http://Onelittlephoto.com

  • PROJEKT LATO 2020

    Dla Ciebie to rutyna, a dla mnie to marzenie.

    Audio: Dla Ciebie to rutyna, a dla mnie to marzenie.

    Blondynka na kołach

    Właśnie się obudziłaś i boisz się otworzyć oczy, bo zdajesz sobie sprawę, że to będzie kolejny dzień – taki sam jak zawsze. Nie wydobywasz z siebie żadnego dźwięku, bo nie chcesz, aby dzieci wiedziały, że już nie śpisz. A jak tylko to się stanie, usłyszysz: „Mamo, wstawaj!”.

    To wyobraź sobie, że ja jestem osobą z niepełnosprawnością, a wózek inwalidzki to moje nogi. O takim poranku, którego Ty masz dość, ja mogę tylko pomarzyć. Powiem Ci szczerze, że nie znoszę poranków. Zastanawiasz się dlaczego? Wyobraź sobie, że jesteś uzależniona od drugiej osoby fizycznie 24 godziny na dobę i nawet w toalecie potrzebujesz pomocy. Fizycznie potrzebuje pomocy, jednak mój mózg funkcjonuje “normalnie”. Czyli rozumiem, czuję, pragnę, kocham, marzę, a tak niewiele mogę z tym zrobić. Chcesz się zamienić? Nie? A dlaczego? Przecież przed chwilą wydawało Ci się, że mam takie cudowne życie, bo wokół mnie cisza i święty spokój. Nikt mnie nie woła, nikt nie krzyczy: “Gdzie ta kawa do cholery!”.


    Tego poranka, życzę Wam – POKOCHANIA RUTYNY!

    Tak bardzo pragnę mieć własną rodzinę, a jej nie mam. Tak bardzo czuję się inna, niedostrzegana, ale wierzę, że wszystko ma swój sens. Wiesz, co Ci powiem? Mam nadzieję, że jeszcze nie wszystko stracone i życie miło mnie zaskoczy. Wiem, że kiedy coś możemy zrobić, to wydaje się to oczywiste i normalne, prawda? Zdajesz sobie sprawę z tego, że wcale tak nie musi być?

    No to już podnoś się z łóżka, biegnij do dzieci i męża! Pocałuj ich na dzień dobry i podziękuj za to, że po prostu są. Następnie ubierz się do pracy i idź z uśmiechem na twarzy. Wiem z własnego doświadczenia, że ten uśmiech i dobra energia, która od Ciebie bije, wraca ze zdwojoną siłą! Ja, mimo wszystko, mam w sobie siłę, aby się uśmiechać. Więc doceń to, co masz i idź z radością przez życie. Bo Twoje życie jest naprawdę piękne!

    Autor: Blondynka na kołach

    Facebook: www.facebook.com/Blondynkanakolach/

  • Blog

    Marzenia, o których się nie mówi…

    Każda z Nas ma jakieś marzenia. Możemy dzielić je na wiele sposobów. Bez trudu i namyśleń wymieniam tu kilka z nich. Drobne marzenia i te większe. Te, które jesteśmy w stanie osiągnąć w przeciągu roku i te, na które potrzebujemy całego życia. Są marzenia wymagające góry pieniędzy, ale również takie, gdzie koniecznością jest pasja i motywacja. Marzenia realne oraz te mniej. Marzenia, które zmieniają życie wielu albo to jedno, wydawałoby się najważniejsze – Nasze. To podziały, o których często się mówi. Są publiczne i po prostu, proste.

    Ale czy w Twojej głowie nie nasuwa się jeszcze jedna klasyfikacja? Taka, o której rzadko się słyszy lub wcale. Jestem pewna, że wiesz o czym myślę. Wiesz? Czy może próbujesz ją z siebie wyprzeć?

    Ja chyba wolałam o niej wiedzieć jak najmniej. Bo marzenia są cudowne, wyczekiwane, mają ponadprzeciętną moc! Po co dzielić je inaczej, niż zwyczajnie pięknie?

    Są marzenia, o których się mówi, albo nie. Często wspominamy o marzeniach z powyższych podziałów. Nawet te wymagające ogromnych pieniędzy są dla Nas realne i czujemy dumę, że są w naszym posiadaniu. I słusznie! Nowiuśki samochód? Podróż dookoła świata? O tym chętnie opowiadamy, bo to one wywołują uśmiech i podekscytowanie. Ale są marzenia z tych, o których nie chcemy nikomu powiedzieć. Które tkwią w Nas, pobudzają wyobraźnie, rozwijają, są równie silnie, jak inne, ale ukryte gdzieś głęboko w sercu. Nie mówimy o nich nawet najbliższym. Dlaczego?

    Bo czujemy wstyd i nie z powodu, że są złe, nieuczciwe, ale dlatego, że wydają się dla Nas nieodpowiednie. Z różnych, konkretnych przyczyn. Może nie jesteśmy na tyle inteligentne, aby je zrealizować? Może marzenie te wydaje się Nam za głupie, aby o nim mówić? Może nie jest zbyt piękne, by identyfikować je z marzeniami? Boimy się, że wypowiedziane na głos nie wzbudzi uśmiechu, a szyderczy śmiech. Wolimy, aby pozostało w Nas uśpione i nie robimy nic, by je pobudzić.

    Czy wiesz, że jeśli tego nie zrozumiemy, to cząstka Nas ciągle będzie martwa? I nie robiąc nic w kierunku realizacji, czegoś co wzbudza w Nas pragnienie – Nasz uśmiech nigdy nie będzie prawdziwie szczery, Nasze spełnienie nigdy nie będzie przepełnione, Nasza duma nigdy nie ukaże swojego prawdziwego oblicza. Przyjdzie moment, że poczujemy się nieuczciwe w stosunku do siebie. Będziemy złe i poirytowane, gdy odkryjemy, że marzymy, ale wstydzimy się reakcji otoczenia.

    Piszę to, bo wierzę w Ciebie. Pragnę, aby każda z Nas przestała się wstydzić, a wspaniałe, może czasem szalone marzenia, ujrzały światło dzienne. Ja wiem, że ciężko nie reagować na niedowierzania przyjaciółek, na drwiny rodziny z Naszych pomysłów, ale… to Nasz życie i nie pozwól odebrać sobie tego, co najpiękniejsze.

    A teraz pomyśl, że marzenie, o którym nie chcesz mówić głośno, nagle się spełnia. Czy odczuwasz swoją satysfakcję? Czy widzisz te miny? Ja czuję i widzę, a Ty uwierz, że to niesamowite przeżycie.

    Karolina Hartman