• PROJEKT LATO 2020

    Samoakceptacja.

    Audio: Samoakceptacja.

    Oliwia Komorowska

    Od jak dawna słyszymy o problemie niskiej samoakceptacji wśród kobiet? Mi osobiście w głowie ten temat przewija się odkąd pamiętam. Każda z nas już jako nastolatka porównywała się do koleżanek czy nawet znanych osób. Nie byłyśmy nauczone od najmłodszych lat do akceptacji tego jakie jesteśmy, jak wyglądamy. Na pewno żadna z nas nie powie, że nigdy w życiu niczego się nie wstydziła. Ja osobiście wstydziłam się tego ile ważę, jak ścięła mnie fryzjerka, a teraz patrząc wstecz wstydzę się tego jak ubierałam się rok temu, albo jak malowałam swoje brwi.

    Wszystkie przez to przechodzimy, ale czy to coś zmienia? Wstydzimy się siebie, wstydzimy się tego jak wyglądamy, próbujemy udawać kogoś innego. Czy o to właśnie chodzi? Sama wiem na własnym przykładzie jak bardzo próbowałam się wpasować, ubierałam się tak jak inni, nie malowałam się, bo makijaż nie był aż tak popularny. Co z tego miałam? Tak naprawdę nic. Dodatkowo ważyłam o jakieś 15kg za dużo. Czułam się źle z samą sobą, czego nie życzę nikomu. Treningi po 3 godziny dziennie, bulimia, nienawidzenie własnego ciała. Na tym się skończyło. A co powinnam zrobić? Zaakceptowanie siebie to powinno wystąpić jako pierwsze. JESTEM INNA NIŻ WSZYSCY, PRZEZ CO JESTEM WYJĄTKOWA. To powinnam sobie powtarzać w głowie, tak samo jak większość kobiet. Nie to, że jesteśmy podobne do znanej celebrytki wyróżnia nas w tłumie, ale to że nikt inny nas nie przypomina. Mamy własny styl, jedna ma dużego pieprzyka nad górną wargą, a druga ma bujne brwi. Jedna ma ogromne piersi, a druga ma długie nogi. Każdą z nas wyróżnia coś innego i z tego powinnyśmy być dumne. Nie próbujmy się porównywać do innych, nie próbujmy upodabniać się do innych, bo to nam po prostu nie wyjdzie.


    Tego poranka, życzę WAM – SAMOAKCEPTACJI!

    Ja sama schudłam wreszcie do 43 kg. Mało prawda? Ale ja wtedy dalej myślałam że to za dużo. Wtedy jednak spotkałam mojego obecnego chłopaka i jesteśmy ze sobą od dwóch lat. Dzięki niemu przytyłam 10 kg i akceptuje własne ciało, bo pokazał mi, że chude nie znaczy wspaniałe. Nie jesteśmy modelkami, nie musimy wyglądać jak wieszaki. Możemy zjeść te czekoladowe lody i nic się nie stanie. Możemy zamówić pizze tylko dla siebie, a potem poćwiczyć jogę. Nie popadajmy w skrajności. Nie odchudzajmy się bo takie są stereotypy. Bardziej seksi jest nasza pewność siebie, niż wychudzone nogi i ręce.

    Jedzmy to na co mamy ochotę, ale nie opychajmy się. Ćwiczmy to co lubimy, czy to joga czy biegi, czy nawet skakanka. Znajdziemy coś dla siebie na pewno. Dbajmy o siebie, a wtedy na pewno każda z nas pokocha siebie. Te szerokie biodra to Twoja zaleta. Ten duży biust, na który narzekasz 10 razy dziennie to marzenie większości kobiet. Ta burza kręconych włosów, które chciałabyś, żeby były proste, to powód dlaczego ogląda się za Tobą połowa spotykanych facetów. Każda z nas jest wyjątkowa, a gdy wreszcie to zauważymy, nasza pewność siebie będzie oślepiać innych.

    Autor: Oliwia Komorowska

    Instagram: www.instagram.com/xxlivian/

  • PROJEKT LATO 2020

    To Twoje życie!

    Audio: To Twoje życie!

    Magdalena Myrcha – Niebieska Niezapominajka

    Kochana Kobietko,
    Znasz to uczucie, kiedy pragniesz coś zrobić, ale za bardzo myślisz o opinii innych osób – tych osób, za którymi nie przepadasz i zapewne one za Tobą też nie; osób, które czymś Ci zawiniły i na każdym kroku chcą, by Twoja noga się podwinęła; osób, które zazdroszczą Ci sukcesów?


    Przejmujesz się nimi, tym, co Ci mówią, tym w jaki sposób Cię traktują. Niby ktoś interweniuje, ale to tylko chwilowa zmiana. Bo te toksyczne osoby i tak kontynuują swoją “zabawę” – dla nich to rzeczywiście zabawa, a dla Ciebie nie. Ty za bardzo bierzesz to do siebie. Myślisz o tym. I takim oto sposobem ciągnie się to za Tobą. 


    Tego poranka, życzę Wam – SPOKOJNEGO ŻYCIA BEZ LICZNYCH KOMENTATORÓW💚!

    W końcu przestajesz mieć z nimi jakikolwiek kontakt – nowa szkoła, praca, nowi znajomi. I wtedy zmienia się Twój punkt widzenia. Po czasie żałujesz, że za bardzo przejmowałaś się ich zdaniem, bo tak właściwie co ten ktoś, kto w ogóle nie ma wpływu na Twoje życie, ma do powiedzenia o Tobie samym? Jakim prawem się w nie wtrąca? Po co? W jakim celu zabiera Ci cząstkę życia, cząstkę Twojej wspaniałości, oryginalności, przez co później czujesz się źle, już nie taka sama? Tę kwestię trzeba szybko odbudować. Bo… Kto jak nie Ty? Tylko Ty możesz to uczynić. I musisz, bo jesteś wyjątkowa i nikt nie zdoła Ci tego odebrać. Nikt nie ma prawa ingerować w Twoje życie, w Twoje decyzje, wybory. Nie pozwól nigdy nikomu tego zrobić. Jaki jest sens marnowania sobie na to czasu? Po co przejmować się kimś, kto Ci zazdrości? Nie warto! Bądź mądrzejsza. Po prostu zignoruj tę osobę/te osoby albo uderz w ich czuły punkt – tak aż zajdzie jej/im w pięty. 😉


    Głowa do góry, kochana Kobietko – jesteś jedyna w swoim rodzaju! 🙂

    Autor: Magdalena Myrcha – Niebieska Niezapominajka

    Strona: niebieskaniezapominajka.blogspot.com/

    Instagram: www.instagram.com/niebieskaniezapominajka/

    E-mail: niebieskaniezapominajka0@gmail.com

  • PROJEKT LATO 2020

    Po prostu… KOBIETA.

    Audio: Po prostu… KOBIETA.

    Dorota Grzeszczyk – Szerment

    K jak KOBIETA – jesteś kobietą, więc jesteś nie do pokonania przez to, że swoimi wadami i zaletami tak potrafisz obracać, że nikt poza Tobą nie potrafi nadążyć za Twoim roztropnym myśleniem; sprzeciwić Twojej niewymuszonej serdeczności, odmówić Twojemu wdzięcznemu uśmiechowi…

    O jak OTWARTOŚĆ – założenie, że nie wszyscy są źli, tylko właśnie dobrzy i to bardzo dobrzy. Wprawdzie przejechałaś się wiele razy na ludziach niekoniecznie (jak później się okazało) Ci oddanych, ale ciągle warto próbować… bez  ludzi trudno żyć.

    B jak BIERNOŚĆ – kiedy nagle przestajesz mieć przy sobie osobę przy, której dotąd kręciło się Twoje życie, to przestajesz działać… nie wyzwalasz w sobie energii, która dotąd powodowała, że trwałaś… mało tego… Ty biegłaś… na nic nie zważałaś. Teraz dalej możesz działać, wręcz być inspiracją dla innych, tylko nie poddawaj się marazmowi dlatego, że dekoracje i ludzie w nich się zmienili. Bierność ciągnie w dół, a Ty przecież chcesz jeszcze fruwać :-))


    Tego poranka, życzę Wam – POKOCHANIA ŻYCIA!

    I jak INDOKTRYNACJA – Wiem, że niełatwo Cię zmanipulować, bo masz swoje zasady, które od lat trenujesz. TY jesteś po to by móc wyjaśniać zawikłane sytuacje, przekazywać dalej, powtarzać: NIE! INDOKTRYNACJOM – jakie  by nie były. 

    E jak ESTETYKA – towarzyszy Ci codziennie i jest obowiązkowa… nie tyle co w ubiorze, co w słowie by chamskim sloganem nie ujadać, tylko jak najpiękniejszą polszczyzną gadać. Pamiętaj, że wszystko można powiedzieć… nawet  trudne w przekazie sprawy, ale w sposób przyjazny dla ucha… chodzi też o ton głosu, odpowiedni dobór określeń. Czasem każdemu może zdarzyć się k…a 😉 W końcu krew nie woda i nerwy wyrwą się ze swej wodzy… ale to nie może być przerywnik… jedynie  dosadne podkreślenie. 

    T jak TRAKTOWANIE SIEBIE – Nie traktuj siebie tak poważnie. Jeżeli się rozejrzysz, to zauważysz, że nikt poza Tobą tak nie robi. Miej tyle w sobie tyle odwagi i dystansu do siebie, żeby pozwolić sobie na wyrażenie prośby i okazanie słabości oraz nawet płacz przy drugiej osobie. Płacz w pojedynkę nie daje takiej ulgi, ma mniejszą moc. Nie wstydź się tego.

    A jak AKCEPTACJA – Tylko dzięki niej jesteś młoda, piękna, mądra  i silna (kolejność dowolna;-) ) A gdy połączysz ją z tolerancją, to naprawdę będziesz szczęśliwa. Prychasz? Przecież taka jesteś… lubisz siebie i nie brakuje Ci życzliwości dla każdego stworzenia bez względu na (i tu lista długa…)  potrafisz też zaprzyjaźnić się ze zmianami, więc o co chodzi? Przypominam Ci po prostu, żebyś przypadkiem nie zeszła z tej obranej dróżki, bo gdy kończy się akceptacja i tolerancja, nastają wątpliwości i rodzą się problemy.

    K, O, B, I, E, T, A… czyli KOBIETA – istota, w której najidealniejsze jest to, że jest nieidealna. 

    I TY KOBIETO nie zamartwiaj się teraz, że taki podły masz czas, ale on właśnie jest, to jest Twój teraźniejszy czas… taki darowany masz i za taki wdzięczna dziś bądź. Wierz mi… jutro nie będziesz tak młoda jak dziś, pojutrze jeszcze starsza i gorsze mogą wydarzyć się sprawy, więc dzisiaj śpiewaj czy tańcz jeśli ochotę masz… nic fajnego nie zostawiaj na potem. A jak potem się zdarzy, to Ty z powrotem rób na co masz ochotę… i wdzięcznie przyjmuj co daje Ci los. I tak w kółeczko z uśmiechem na twarzy walcz z wszystkimi, którzy w marazm, pesymizm chcą Cię wprowadzić. Wytłumacz im, że to do niczego dobrego nie doprowadzi. A jak nie posłuchają, nie zrozumieją… nie przejmuj się tym. Swoje rób, bo życie masz darowane przez rodziców jedno…. a oni wcale nie mówili, że będzie łatwo, tylko, że tak czy inaczej WARTO ŻYĆ!

    Autor: Dorota Grzeszczyk – Szerment

    Strona: www.starakobieta-i-ja.pl/

    Facebook: www.facebook.com/Stara-Kobieta-i-Ja-1755817694654010/

  • PROJEKT LATO 2020

    Wystarczająco dobra.

    Audio: Wystarczająco dobra.

    Jagoda Majchrzak

    Może w ostatnim czasie usłyszałaś, że nie jesteś wystarczająco dobra. Może sama tak uważasz. Może chcesz coś zrobić, zmienić w swoim życiu, ale boisz się opinii innych – być może tych najbliższych. Może nie dostajesz takiego wsparcia, jakiego potrzebujesz. Może wszystkie Twoje plany są nadal w sferze marzeń.

    Stop! Zaufaj mi dzisiaj i zrób ten pierwszy krok. Nie myśl o innych. Nie myśl o ich opinii, zdaniu, jak zareagują na to. Po prostu to zrób. Ten pierwszy dzień i tak nadejdzie, więc dlaczego nie dzisiaj? Zacznij od przygotowania planu – podziel marzenie na małe zadania, które jesteś w stanie zrobić. Sama lubię konkrety, więc dzisiaj też będzie konkretnie.



    Tego dnia, życzę Wam – WIARY W SIEBIE!

    „A co jak mi się nie uda? Nie warto nawet zaczynać.”Nie przekonasz się, czy było warto, dopóki nie spróbujesz. Uwierz, efekt może zaskoczyć samą Ciebie! Możesz się bać, ale spróbuj. A jeśli nie wyjdzie, to nic. Nie wyszło, trudno. Ale głowa i myśli już jakby spokojniejsze. Jesteś mądrzejsza o nowe doświadczenia. Przy kolejnym marzeniu, będziesz wiedzieć, czego nie robić.

    Spróbowałaś i się udało? Nagrodę chyba już sama czujesz. Ulga, spełnienie i radość. Cudowne uczucie. Jestem z ciebie ogromnie dumna! Wiem, ile dla ciebie znaczą takie zmiany. Cieszę się, że chciałaś zrobić pierwszy krok.

    Nadal myślisz, co powiedzą inni? Pamiętaj, że oni i tak będą gadać. Ale to nie może zatrzymać ciebie. Przecież to Twoje życie i tylko Ty możesz je zmienić. Niektórzy, chcą aby Nam nie wyszło, mówią, że to bez sensu, ale często dzieje się to tylko dlatego, że sami chcieliby coś zmienić, ale nie mają na tyle odwagi.

    A teraz uśmiechnij się – zapisz cel i pierwsze zadanie, które zbliży Cię do tego celu! To zadanie ma być malutkie, takie które nie przeraża cię. Może to być przejrzenie ofert pracy, wyciągnięcie maty do ćwiczeń, jedna a może kilka stron książki. Tutaj najważniejsze jest Twoje samopoczucie! A radością z osiąganych celów będziesz zarażać innych.

    Ten dzień już się nie powtórzy, więc zacznij już dzisiaj, aby jak najszybciej przekonać się, czy było warto. Wierzę w Ciebie. Ty też uwierz. Jesteś wystarczająco DOBRA, aby otrzymać wszystko, co najlepsze. Jesteś wyjątkowa i pamiętaj o tym.

    Autor: Jagoda Majchrzak

    Strona: zakrecona-blondynka.blogspot.com/?fbclid=IwAR3HZU4HiHUBx3ePHtT0jhDXYDHQ0Z9fEnxtUdcN3RgDQwH0s7_kpU7qT7I

    Facebook: www.facebook.com/zakreconablondynkaa/

  • PROJEKT LATO 2020

    Jestem babcią i jestem szczęśliwa!

    Audio: Jestem babcią i jestem szczęśliwa!

    Spełniona babcia

    Już nie jestem małą, ciekawską, beztroską dziewczynką. Już nie jestem szaloną nastolatką, której błahe problemy wydawały się najważniejsze na świecie. Tą, która dla stworzenia najpiękniejszej fryzury wykonała trwałą ondulację i straciła połowę włosów.

    Nie jestem nawet dorastającą kobietą poszukującą prawdziwej miłości, bez zmarszczek i z całodniowym, idealnym makijażem. Już minęły te lata, podobno najpiękniejsze i podobno te, za którymi zawsze będę tęsknić.

    Jestem dojrzałą kobietą, można by powiedzieć, że nawet bardzo dojrzałą. Skończyłam pięćdziesiątkę. Ha! A nawet bliżej mi do sześćdziesiątki. Trochę się gubię w kwestii moich lat, nawet zapominam o nich pamiętać. Czy tęsknie za przeszłością? Oczywiście. To ona sprawiła, że stałam się mądrzejszą osobą i wiem, że nie ma rzeczy niemożliwych.

    Chociaż nie jestem idealna, nie jestem tą perfekcyjną kobietą, która regularnie wklepuje w swoją twarz specyficzne kremy przeciwzmarszczkowe i ubiera się w wyselekcjonowanych butikach, to czuję się najszczęśliwszą osobą na świecie. ZAAKCEPTOWAŁAM RZECZYWISTOŚĆ I UPŁYWAJĄCE LATA. Odkrywałam piękno w każdym momencie swojego życia. Dostrzegłam prawa i wartości poszczególnych etapów ziemskiej egzystencji. Wspaniale było być atrakcyjną panienką, ale równie wspaniale jest być babcią pełną pasji, lekko szaloną, spełniającą swoje marzenia.



    Tego poranka, życzę Wam – AKCEPTACJI PRZEMIJAJĄCEGO CZASU!

    To teraz mam u boku cudowne dzieci i wnuki. To teraz wykorzystuje wszystkie Unijne Programy rozwijające seniorów. Po pięćdziesiątce mama czas na: naukę angielskiego, wspaniałe podróże z moim mężem, poznanie technik decoupage, bycie nieidealną, gotowanie potraw dla całej rodziny, odchudzanie i ćwiczenia, bycie bliżej Boga. Teraz mam czas na wszystko i cieszę się z najdrobniejszych spraw, których wcześniej pewnie nawet bym nie dostrzegła.

    Po co mi to wszystko? A właśnie po to, aby za kolejne 60 lat czuć się nadal potrzebna i spełniona. Każdy rok, miesiąc, dzień to dla mnie dary, które staram się wykorzystać jak najlepiej. Tak, ja jestem babcią. Nie jakąś tam elegancką damą. Jestem prawdziwą babcią w okularach, z dodatkowymi kilogramami i… czuję się szczęśliwa.

    Życzę Ci, abyś dostrzegła to, co najpiękniejsze, niezależnie na jakim etapie życia jesteś. Korzystaj z każdego dnia w takim sposób, abyś na większość swoich wspomnień, reagowała uśmiechem i błyskiem w oku. Znajdź sens swojego życia, odkryj w sobie pasje, miej dla kogo żyć! I niech każdy urodzinowy tort z magiczną liczbą na świeczce, sprawia na Twojej twarzy dumę i radość. Bo to nie wiek definiuje naszą wartość.

    Autor: Spełniona babcia

    E-mail: reni62@wp.pl

  • Blog

    Jestem piękna?

    Spoglądam w lustro i widzę uśmiechniętą blondynkę o pyzowatej buzi. Na głowie włosy ni to proste, ni to kręcone, a na nosie liczne piegi, które zdwajają swoją objętość przy pierwszych promieniach słońcach. Może trochę grubsze nóżki i biust lekko sfatygowany po karmieniu piersią, ale za to cudowną talię i białe, równe ząbki. Wydaje mi się, że jestem całkiem fajną babeczką, podobam się sobie, aż do momentu, kiedy Karolinę poddaję konfrontacji ze światem zewnętrznym.

    Mąż uważa, że jestem piękna. Przyjaciółka mówi, że na moim miejscu postawiłaby na operację plastyczną nosa. Koleżanka wspomina, że muszę zmienić fryzurę, bo ta nie wpływa korzystnie na mój wizerunek. Brat natomiast stwierdził, że włosy to mój największy, wizualny atut. A zapomniany już kolega jednoznacznie napisał wiadomość: jesteś brzydka! Dietetyczka radzi zgubić pięć kilogramów, aby osiągnąć idealną wagę. A mama mówi, że z każdym spadającym kilogramem, wyglądam gorzej.

    Więc o co chodzi? Kto ma rację? ZDECYDUJCIE SIĘ! Zaraz oszaleje. Czy jestem ładna, czy wymagam poprawy? A jeśli to drugie, to w którym konkretnie miejscu? POPRAWIĘ! Bo już sama nie wiem, jak reagować na siebie zerkając w lustro. Tylko kto ma podjąć tę decyzję? Mąż, przyjaciółka, koleżanka, spotkany na ulicy chłopak? Kto ma prawo jednoznacznie wykrzyczeć: Jesteś taka lub owaka! Czy trzeba skończyć jakiś kurs, by nasz gust był tym prawidłowym, jedynym, wszechobecnym? I czemu ważniejsza jest dla nas opinia celebrytki, niż męża, czy siostry?

    A Ty jaka jesteś? Przecież widziałaś się rano w lustrze. Kogo uznałaś za swoje guru? Sąsiadkę, a może samą siebie? Dla jednych możesz być zwyczajna, a dla siebie idealna. Dąż do tego, aby zaakceptować i pokochać własne ciało, i nie daj sobie wmówić, że jest inaczej.

    JESTEŚ PIĘKNA! 🙂 – pamiętaj o tym.

    Karolina Hartman