• PROJEKT LATO 2020

    Jestem szczęściarą!

    Audio: Jestem szczęściarą!

    Joanna Karpowicz

    Jestem szczęściarą, mimo, iż czasami o tym zapominam i nie doceniam tego co mam i jeszcze narzekam. A mam bardzo dużo. Jestem mamą dwóch fajnych zdrowych chłopców.  Nie każdy dostaje taka szansę.

    Jestem szczęściara, bo jestem Matką.

    Pomyśl, ile kobiet pragnie mieć dzieci, a nie może. Starają się latami, płacą ogromne pieniądze, często rozpadają się przez to związki, nie wytrzymując próby czasu.

    Jestem kobietą, która urodziła dwoje zdrowych dzieci. Chłopcy są zdrowi, mimo ciągłych przeziębień, można powiedzieć TYLKO przeziębień. Bo są gorsze choroby. Mam się jednak z czego cieszyć, bo od 3 miesięcy nie chorowali. A Jakub od ponad roku nie przyjął antybiotyku ani sterydów, mimo zaleceń lekarskich. Jest to mój sukces!


    Tego poranka, życzę Wam – PO PROSTU SZCZĘŚCIA!

    Jestem szczęściarą bo się prawidłowo rozwijają. Oczywiście, że pojawiają się problemy ale kto ich nie ma z dziećmi. Jak to mówią, małe dzieci mały kłopot, duże dzieci duży kłopot. Przyjmuję to jako część rodzicielstwa.

    Sama też cieszę się zdrowiem. Mimo, iż czasami mnie boli to tu, to tam, przynajmniej, jak to mówią, wiem, że żyję!

    Mam wspaniałego męża, który nie jest ideałem, ale nie będę narzekać. Ja też nie jestem idealna! Ty pewnie też nie. Bo kto nie ma wad? Każdy coś ma, mimo wszystko dogadujemy się, wspieramy, po prostu kochamy.

    Pomyśl, ile małżeństw się rozpadło, ile ludzi ciągle szuka tej drugiej połówki, żeby w końcu być spełnionym szczęśliwym człowiekiem.

    Mam dach nad głową, pełną lodówkę, samochód i pomimo masy wydatków za co zapłacić rachunki. Mieszkanie, może nie jest idealne, bo robi się w nim coraz ciaśniej, ale jest nasze. Nie musimy mieszkać z dziećmi kątem u rodziców, czy wynajmować jakiegoś lokum. Mamy swój azyl. Ciasny, ale własny.

    Mam swoje pasje i cele do osiągnięcia, iż mimo zbyt krótkiej doby,  staram się rozwijać i nie odpuszczać.

    Mimo, iż mam podkrążone oczami, jak nałożę makijaż i się wyszykuję, to całkiem fajna ze mnie jeszcze babka 🙂

    Na większość rzeczy zapracowałam, zapracowaliśmy razem z mężem, ale  niektóre same się ułożyły. Przecież nie miałam wpływu na przebieg ciąży, porodu czy też rozwoju dzieci. Dostaliśmy to gratis od życia czy losu 🙂.

    Mimo, iż  dzieci pokrzyżowały mi plany zawodowe, bo od września dzieci miały spędzać czas w przedszkolu, miałam mieć chwilę ciszy, czas na pracę. Mój młodszy rekordzista po 2 dniach został już w domu, a starszak dołączył po weekendzie,  doceniam czas, który możemy spędzić jeszcze razem. Bo w końcu tylko raz się ma małe dzieci, i ten czas już nie wróci.

    Ciekawa jestem, czy też uważasz się za szczęściarę?

    Dodatkowo napiszę, że jestem szczęśliwa, bo przeczytałaś/eś mój tekst, poświęciłaś kilka minut swojego życia.

    Dziękuję Ci za to!

    Autor: Joanna Karpowicz

    Strona: joannakarpowicz.com/

    E-mail: foto@joannakarpowicz.com

  • PROJEKT LATO 2020

    Sztuka wybaczania.

    Audio: Sztuka wybaczania

    Sylwia Wośkowiak-Kierepka 

    Tak łatwo wybaczamy. Zapominamy wyrządzone nam krzywdy. Udajemy, że nic się nie stało. Naiwnie wierzymy, że to się nie powtórzy i chociaż czasem znów się parzymy, dalej potrafimy puścić w niepamięć. Wybaczyć innym, bo sobie już niekoniecznie

    Wiele z nas ma na koncie mniejsze lub większe porażki czy błędy. Wiele z nas żałuje czegoś. Wypowiedzianych lub niewypowiedzianych słów, podjętych lub właśnie zaniechanych działań. Zmaga się z własnym demonem przeszłości, obwinia się i nie potrafi sobie wybaczyć. Niektóre z nas nie myślą o tym na co dzień, inne rozdrapują na nowo rany każdego dnia.


    Tego poranka, życzę Wam – ZGODY Z SOBĄ!

    Nie potrafimy wybaczać sobie błędów i porażek, choć często potrafimy zaakceptować ich konsekwencje. Nie potrafimy godzić się z sobą, dawać sobie kolejnej szansy, choć na to zasługujemy. A w dodatku doszukujemy się własnej winy tam, gdzie jej często nie ma…

    Pora to zmienić!

    Bardzo bym chciała by dzisiejszy dzień był dniem przebaczenia. Byś pogodziła się z samą sobą, wybaczyła sobie własne potknięcia jak najlepszej przyjaciółce. Byś puściła w niepamięć to, co od dawna ciąży Ci na sercu. Byś wybaczyła sobie szczerze…

    To niełatwe zadanie…

    Pogodzić się z sobą jest trudniej niż z największym wrogiem. Wierzę jednak, że Ci się uda. Może nie od razu, może jeszcze nie dziś, ale spróbuj. Jeśli nie potrafisz wybaczyć sobie wszystkiego, zacznij od drobnostek. Małymi krokami podążaj aż do pełnej zgody z sobą.

    Wybaczenie sobie to najwyższy poziom samoakceptacji. Lekkość jaką poczujesz, kiedy doszczętnie pozbędziesz się poczucia winy, jest nie do opisania. To tak, jakbyś narodziła się ponownie…

    Autor: Sylwia Wośkowiak-Kierepka 

    Strona: www.sebucja.pl/

  • PROJEKT LATO 2020

    To Twoje życie!

    Audio: To Twoje życie!

    Magdalena Myrcha – Niebieska Niezapominajka

    Kochana Kobietko,
    Znasz to uczucie, kiedy pragniesz coś zrobić, ale za bardzo myślisz o opinii innych osób – tych osób, za którymi nie przepadasz i zapewne one za Tobą też nie; osób, które czymś Ci zawiniły i na każdym kroku chcą, by Twoja noga się podwinęła; osób, które zazdroszczą Ci sukcesów?


    Przejmujesz się nimi, tym, co Ci mówią, tym w jaki sposób Cię traktują. Niby ktoś interweniuje, ale to tylko chwilowa zmiana. Bo te toksyczne osoby i tak kontynuują swoją “zabawę” – dla nich to rzeczywiście zabawa, a dla Ciebie nie. Ty za bardzo bierzesz to do siebie. Myślisz o tym. I takim oto sposobem ciągnie się to za Tobą. 


    Tego poranka, życzę Wam – SPOKOJNEGO ŻYCIA BEZ LICZNYCH KOMENTATORÓW💚!

    W końcu przestajesz mieć z nimi jakikolwiek kontakt – nowa szkoła, praca, nowi znajomi. I wtedy zmienia się Twój punkt widzenia. Po czasie żałujesz, że za bardzo przejmowałaś się ich zdaniem, bo tak właściwie co ten ktoś, kto w ogóle nie ma wpływu na Twoje życie, ma do powiedzenia o Tobie samym? Jakim prawem się w nie wtrąca? Po co? W jakim celu zabiera Ci cząstkę życia, cząstkę Twojej wspaniałości, oryginalności, przez co później czujesz się źle, już nie taka sama? Tę kwestię trzeba szybko odbudować. Bo… Kto jak nie Ty? Tylko Ty możesz to uczynić. I musisz, bo jesteś wyjątkowa i nikt nie zdoła Ci tego odebrać. Nikt nie ma prawa ingerować w Twoje życie, w Twoje decyzje, wybory. Nie pozwól nigdy nikomu tego zrobić. Jaki jest sens marnowania sobie na to czasu? Po co przejmować się kimś, kto Ci zazdrości? Nie warto! Bądź mądrzejsza. Po prostu zignoruj tę osobę/te osoby albo uderz w ich czuły punkt – tak aż zajdzie jej/im w pięty. 😉


    Głowa do góry, kochana Kobietko – jesteś jedyna w swoim rodzaju! 🙂

    Autor: Magdalena Myrcha – Niebieska Niezapominajka

    Strona: niebieskaniezapominajka.blogspot.com/

    Instagram: www.instagram.com/niebieskaniezapominajka/

    E-mail: niebieskaniezapominajka0@gmail.com

  • PROJEKT LATO 2020

    Dla Ciebie to rutyna, a dla mnie to marzenie.

    Audio: Dla Ciebie to rutyna, a dla mnie to marzenie.

    Blondynka na kołach

    Właśnie się obudziłaś i boisz się otworzyć oczy, bo zdajesz sobie sprawę, że to będzie kolejny dzień – taki sam jak zawsze. Nie wydobywasz z siebie żadnego dźwięku, bo nie chcesz, aby dzieci wiedziały, że już nie śpisz. A jak tylko to się stanie, usłyszysz: „Mamo, wstawaj!”.

    To wyobraź sobie, że ja jestem osobą z niepełnosprawnością, a wózek inwalidzki to moje nogi. O takim poranku, którego Ty masz dość, ja mogę tylko pomarzyć. Powiem Ci szczerze, że nie znoszę poranków. Zastanawiasz się dlaczego? Wyobraź sobie, że jesteś uzależniona od drugiej osoby fizycznie 24 godziny na dobę i nawet w toalecie potrzebujesz pomocy. Fizycznie potrzebuje pomocy, jednak mój mózg funkcjonuje “normalnie”. Czyli rozumiem, czuję, pragnę, kocham, marzę, a tak niewiele mogę z tym zrobić. Chcesz się zamienić? Nie? A dlaczego? Przecież przed chwilą wydawało Ci się, że mam takie cudowne życie, bo wokół mnie cisza i święty spokój. Nikt mnie nie woła, nikt nie krzyczy: “Gdzie ta kawa do cholery!”.


    Tego poranka, życzę Wam – POKOCHANIA RUTYNY!

    Tak bardzo pragnę mieć własną rodzinę, a jej nie mam. Tak bardzo czuję się inna, niedostrzegana, ale wierzę, że wszystko ma swój sens. Wiesz, co Ci powiem? Mam nadzieję, że jeszcze nie wszystko stracone i życie miło mnie zaskoczy. Wiem, że kiedy coś możemy zrobić, to wydaje się to oczywiste i normalne, prawda? Zdajesz sobie sprawę z tego, że wcale tak nie musi być?

    No to już podnoś się z łóżka, biegnij do dzieci i męża! Pocałuj ich na dzień dobry i podziękuj za to, że po prostu są. Następnie ubierz się do pracy i idź z uśmiechem na twarzy. Wiem z własnego doświadczenia, że ten uśmiech i dobra energia, która od Ciebie bije, wraca ze zdwojoną siłą! Ja, mimo wszystko, mam w sobie siłę, aby się uśmiechać. Więc doceń to, co masz i idź z radością przez życie. Bo Twoje życie jest naprawdę piękne!

    Autor: Blondynka na kołach

    Facebook: www.facebook.com/Blondynkanakolach/

  • PROJEKT LATO 2020

    O pasji tworzenia.

    Audio: O pasji tworzenia.

    Danuta Biernat

    Dlaczego warto mieć w życiu pasję? Czy życie z pasją wpływa na nasze życie, na jego jakość? Czy pasja może być sposobem na życie? Takie pytania przyszły mi na myśl, kiedy postanowiłam podzielić się przemyśleniami na temat zapowiedziany w tytule – “O pasji tworzenia”. 

    Pasja, konik, żyłka, hobby…

    Czym jest hobby? I czy warto je mieć? 

    Hobby to swoiste zamiłowanie do czegoś, działanie związane z relaksem w czasie wolnym od obowiązków, ale nie tylko. Niektórym udaje się połączyć wykonywanie zawodu z pasją. I to są szczęśliwcy. Miałam przyjemność być w tej grupie. Robić w życiu to, co kochamy to idealny sposób na życie, zaspokajanie życiowych potrzeb, zarabianie.

    Rodzajów hobby może być całe mnóstwo – kolekcjonowanie, wykonywanie prac manualnych (malowanie, rysowanie, dzierganie na drutach, szydełkiem, modelarstwo, tworzenie dekoracji domu…), czytanie książek, pielęgnacja roślin w domu i ogrodzie, gra na instrumencie, uprawianie sportu, wędkowanie, podróżowanie itp. Długo można tak wymieniać. Do listy tej dołączyć należy pracę zawodową. To idealna opcja. Pasje rozbudzają pozytywne emocje, stymulują zmysły, wyznaczają życiową drogę, wpływają na pozytywny nastrój, wyzwalają dobre samopoczucie, dają dużo szczęścia, dodają skrzydeł, prowadzą do osiągnięcia celu. Dzięki zamiłowaniom życie nabiera kolorytu i głębszego sensu. Warto uruchomić drzemiące w nas pokłady i odnaleźć własną pasję. Jeśli jeszcze nie masz pasji, to poszukaj jej w sobie 🙂 .

    Proponuję Ci robótki ręczne. To niezwykle ciekawe i wciągające zajęcia, które aktywizują pracę mózgu i rozwijają umiejętności przydatne w życiu codziennym. W literaturze przedmiotu możemy znaleźć dowody na to, że prace manualne są doskonałą metodą na walkę ze stresem i depresją. Prace ręczne bezsprzecznie zwiększają poziom dobrego samopoczucia i relaksują. Stosowane są one w terapii zajęciowej pomagającej poprawie zdrowia psychicznego i fizycznego pacjentów.


    Tego poranka, życzę Wam – PASJI, CO ZABIJA NUDĘ I NIESAMOWICIE ROZWIJA!


    Regularne wykonywanie robótek ręcznych podnosi koncentrację, sprawność manualną, wspomaga koordynację wzrokowo – ruchową, pamięć, dodaje pewności siebie, zwiększa poczucie własnej wartości. Prace manualne są świetnym sposobem na oderwanie się od problemów dnia codziennego, twórcze poszukiwania, przeżywanie miłych chwil, wyciszenie się, relaks. Powstałe wytwory cieszą, wzbogacają otaczającą nas przestrzeń, mogą być fantastycznym prezentem dla najbliższych.

    Wykonywanie prac manualnych daje też duże możliwości poznania ciekawych ludzi mających podobne do naszych zainteresowania. Rozwijanie kontaktów interpersonalnych sprzyja walce z nudą, daje radość, wspomaga w najtrudniejszych chwilach.


    Hobby daje morze korzyści nie tylko dla nas samych, ale i dla naszego otoczenia. Daj się ponieść pasji. W myśl powiedzenia „Potrzeba matką wynalazków” dajmy upust naszej wyobraźni i niczym nieograniczonym możliwościom. Wyjdzie to na dobre zdrowiu każdego z nas i naszych najbliższych.

    Autor: Danuta Biernat

    Strona: wharmonii.blogspot.com/2017/05/

    Facebook: www.facebook.com/W-harmonii-dekoracje-inspiracje-rob%C3%B3tki-r%C4%99czne-691089274266856/

  • PROJEKT LATO 2020

    Po prostu… KOBIETA.

    Audio: Po prostu… KOBIETA.

    Dorota Grzeszczyk – Szerment

    K jak KOBIETA – jesteś kobietą, więc jesteś nie do pokonania przez to, że swoimi wadami i zaletami tak potrafisz obracać, że nikt poza Tobą nie potrafi nadążyć za Twoim roztropnym myśleniem; sprzeciwić Twojej niewymuszonej serdeczności, odmówić Twojemu wdzięcznemu uśmiechowi…

    O jak OTWARTOŚĆ – założenie, że nie wszyscy są źli, tylko właśnie dobrzy i to bardzo dobrzy. Wprawdzie przejechałaś się wiele razy na ludziach niekoniecznie (jak później się okazało) Ci oddanych, ale ciągle warto próbować… bez  ludzi trudno żyć.

    B jak BIERNOŚĆ – kiedy nagle przestajesz mieć przy sobie osobę przy, której dotąd kręciło się Twoje życie, to przestajesz działać… nie wyzwalasz w sobie energii, która dotąd powodowała, że trwałaś… mało tego… Ty biegłaś… na nic nie zważałaś. Teraz dalej możesz działać, wręcz być inspiracją dla innych, tylko nie poddawaj się marazmowi dlatego, że dekoracje i ludzie w nich się zmienili. Bierność ciągnie w dół, a Ty przecież chcesz jeszcze fruwać :-))


    Tego poranka, życzę Wam – POKOCHANIA ŻYCIA!

    I jak INDOKTRYNACJA – Wiem, że niełatwo Cię zmanipulować, bo masz swoje zasady, które od lat trenujesz. TY jesteś po to by móc wyjaśniać zawikłane sytuacje, przekazywać dalej, powtarzać: NIE! INDOKTRYNACJOM – jakie  by nie były. 

    E jak ESTETYKA – towarzyszy Ci codziennie i jest obowiązkowa… nie tyle co w ubiorze, co w słowie by chamskim sloganem nie ujadać, tylko jak najpiękniejszą polszczyzną gadać. Pamiętaj, że wszystko można powiedzieć… nawet  trudne w przekazie sprawy, ale w sposób przyjazny dla ucha… chodzi też o ton głosu, odpowiedni dobór określeń. Czasem każdemu może zdarzyć się k…a 😉 W końcu krew nie woda i nerwy wyrwą się ze swej wodzy… ale to nie może być przerywnik… jedynie  dosadne podkreślenie. 

    T jak TRAKTOWANIE SIEBIE – Nie traktuj siebie tak poważnie. Jeżeli się rozejrzysz, to zauważysz, że nikt poza Tobą tak nie robi. Miej tyle w sobie tyle odwagi i dystansu do siebie, żeby pozwolić sobie na wyrażenie prośby i okazanie słabości oraz nawet płacz przy drugiej osobie. Płacz w pojedynkę nie daje takiej ulgi, ma mniejszą moc. Nie wstydź się tego.

    A jak AKCEPTACJA – Tylko dzięki niej jesteś młoda, piękna, mądra  i silna (kolejność dowolna;-) ) A gdy połączysz ją z tolerancją, to naprawdę będziesz szczęśliwa. Prychasz? Przecież taka jesteś… lubisz siebie i nie brakuje Ci życzliwości dla każdego stworzenia bez względu na (i tu lista długa…)  potrafisz też zaprzyjaźnić się ze zmianami, więc o co chodzi? Przypominam Ci po prostu, żebyś przypadkiem nie zeszła z tej obranej dróżki, bo gdy kończy się akceptacja i tolerancja, nastają wątpliwości i rodzą się problemy.

    K, O, B, I, E, T, A… czyli KOBIETA – istota, w której najidealniejsze jest to, że jest nieidealna. 

    I TY KOBIETO nie zamartwiaj się teraz, że taki podły masz czas, ale on właśnie jest, to jest Twój teraźniejszy czas… taki darowany masz i za taki wdzięczna dziś bądź. Wierz mi… jutro nie będziesz tak młoda jak dziś, pojutrze jeszcze starsza i gorsze mogą wydarzyć się sprawy, więc dzisiaj śpiewaj czy tańcz jeśli ochotę masz… nic fajnego nie zostawiaj na potem. A jak potem się zdarzy, to Ty z powrotem rób na co masz ochotę… i wdzięcznie przyjmuj co daje Ci los. I tak w kółeczko z uśmiechem na twarzy walcz z wszystkimi, którzy w marazm, pesymizm chcą Cię wprowadzić. Wytłumacz im, że to do niczego dobrego nie doprowadzi. A jak nie posłuchają, nie zrozumieją… nie przejmuj się tym. Swoje rób, bo życie masz darowane przez rodziców jedno…. a oni wcale nie mówili, że będzie łatwo, tylko, że tak czy inaczej WARTO ŻYĆ!

    Autor: Dorota Grzeszczyk – Szerment

    Strona: www.starakobieta-i-ja.pl/

    Facebook: www.facebook.com/Stara-Kobieta-i-Ja-1755817694654010/

  • PROJEKT LATO 2020

    Jesteś cudem – naprawdę.

    Audio: Jesteś cudem – naprawdę.

    Justyna Krawczyk

    Witaj Piękna!

    Chcę się dziś z Tobą podzielić pewnym odkryciem. Odkryciem, które zmieniło postrzeganie mnie samej, ale też innych ludzi. Dzielę się z Tobą swoją historią, bo zrozumiałam, że moje życiowe lekcje stają się tym bardziej wartościowe, kiedy się dzielę nimi z innymi.

    Czy wiesz, że jesteś cudem? Tak, wiem jak to brzmi. Ale uwierz mi – jesteś nim. Pod pokrywką powinności, tego jak powinnaś żyć, wyglądać, pod ciężarem krytyki i nieprawdziwych słów na swój temat. Ale jesteś nim Kochana, uwierz w to! Zapomniałaś, bo dawno o tym nie słyszałaś. Dziś przychodzę do Ciebie, aby Ci podpowiedzieć, co możesz zrobić, aby sobie o tym przypomnieć. Bo może się zdziwisz, ale ja też kiedyś czułam się nic nie warta, nie ładna, nie godna. Zrobiłam jednak wiele w swoim życiu, aby to zmienić, aby wreszcie stanąć po swojej stronie. Jeśli ja mogłam to zrobić, to Ty również Kochana.

    Zacznijmy od powitania samej siebie. Robiłaś to kiedyś?

    Gdy tylko rano wstaniesz, to podejdź do lustra i spójrz na siebie. Nie tak, jak wtedy, gdy poprawiasz makijaż. Spójrz na siebie jak na cud, osobę, którą kochasz, bo tylko ze sobą będziesz do końca życia, wiesz o tym? Witasz się ze wszystkimi każdego dnia, ale nie przyszło Ci do głowy to, aby przywitać się samej ze sobą, prawda?

    Powiedź: cześć, miło Cię widzieć, fajnie, że jesteś. Rób to ćwiczenie każdego dnia zanim zaczniesz dzień. To ćwiczenie ma na celu zbliżenie się samej do siebie i połączenie z osobą, która jest dla Ciebie najważniejsza na świecie. Ze sobą.

    Tego poranka, życzę Wam – ODKRYCIA
    NAJPIĘKNIEJSZEGO CUDU!

    Pomyśl, co może zrobić kobieta, która o siebie dba, która kocha siebie. Co możesz zrobić właśnie Ty dla samej siebie. Jestem Style Coachem, więc siłą rzeczy pojawią się tu ubrania i dbanie o swój wygląd zewnętrzny. Ale taki wygląd, taki wizerunek, który będzie spójny z tym, kim naprawdę jesteś. Nie odkładaj siebie na później, zadbaj o siebie już dziś.

    Masz w szafie ulubioną sukienkę w której czujesz się pięknie, ma kolor, który sprawia, że Twoja uroda staje się wyraźna, spójna i piękna? Trzymasz ją na szczególną okazję? Kochana, każdy dzień jest szczególną okazją, a Ty każdego dnia zasługujesz na wszystko to, co najlepsze więc załóż ją już dzisiaj. Zadbaj o siebie jak o największy cud. Bo jesteś nim, pamiętasz?

    A teraz czas na kolejne ćwiczenie.

    Gdy widzisz, że komuś dzieje się krzywda, jest Ci smutno, reagujesz, stajesz w obronie innych, prawda? A co z Tobą, czy stawiasz granice, czy umiesz obronić osobę najważniejszą na świecie? Siebie. Może to czas, aby złożyć sobie niezwykłą obietnicę, jesteś gotowa?

    Już nigdy siebie nie zostawię i zawsze będę po swojej stronie. Możesz to zrobić? Oznacza to tylko tyle i aż tyle, że nie będziesz siebie więcej biczować za błędy, patrzeć na siebie z pogardą, krytykować i wierzyć w to, co mówią inni. Błędy będą się zdarzać zawsze i warto nad nimi pracować, rozwijać się, stawać się najlepszą wersją samej siebie, ale z miłością i zrozumienie, bo kochasz siebie i jesteś cudem. Pamiętasz?

    Moją misją jest dawanie innym skrzydeł. Mam nadzieję, że dziś choć odrobinę poczułaś, że je masz.

    Ściskam Cię serdecznie,

    Autor: Justyna Krawczyk, Style Coach,
    Jak Być Szczęśliwą Kobietą

    Strona: https://jakbycszczesliwakobieta.pl/

    Facebook: www.facebook.com/jakbycszczesliwakobieta/

    Instagram: www.instagram.com/justyna_krawczyk_style_coach/?hl=pl

  • PROJEKT LATO 2020

    Każdy kryzys mija.

    Audio: Każdy kryzys mija.

    Ana “Leyraa” Mieszkowska

    Każdy z Nas miewa kryzysy. Jedni mówią o tym otwarcie, licząc na to, że ktoś usłyszy ich krzyk o pomoc. Inni oszukują siebie i otoczenie, a wystarczy wlać w nich ze dwie butelki wina, żeby się do tego przyznali.

    Ty może dziś masz kryzys w jakiejś relacji? Przyjaciółka odchodzi? Może Twoja firma dalej nie przynosi zysków adekwatnych do poniesionej pracy? A może nie doceniają Cię rodzice? Pamiętaj, że największe dzieła powstały w czasach kryzysu.

    Lubisz buty i dresy Adidas, prawda? Ta firma jak i Puma powstała w czasie drugiej wojny światowej. Koronawirus niemal podzielił ziemię na dwa światy. Gdy miasta pustoszały ze względu na narzucą przez władze kwarantannę, na wsi nic się nie zmieniało. Gdy wiele firm robiło masowe zwolnienia i zwijało interesy, inne w tym samym czasie miały obroty o jakich wcześniej nie śniły. Gdy Ty nie mogłaś iść do swojej ulubionej fryzjerki, równocześnie firmy produkujące karmy dla zwierząt, prowadzące sprzedaż wysyłkową, musiały klientom zwracać pieniądze lub dogadywać się o dłuższy termin dostawy, bo nie nadążali z zamówieniami.

    Może jesteś teraz w sytuacji, która wydaje się tragiczna. Ale po pewnym czasie może okazać się, że był to dar losu. Wiem to, bo sama wielokrotnie przez to przechodziłam. Podam ostatnie przykłady. Padł mi silnik w aucie. Potrzebowałam kilkakrotnie dojechać od siebie do miasta… wyszłam na ulicę, by łapać stopa. Obcy ludzie, którzy przez szybę w aucie nawet nie zdążyli się dobrze mi przyjrzeć, zatrzymywali się. Byli nawet tacy, co potrafili zmienić swój kurs, by dowieźć mnie tam, gdzie potrzebuje. Wręczali do siebie kontakt, aby się w przyszłości umówić na spotkania. Czy to by się wydarzyło, gdybym zawsze dojeżdżała wszędzie swoim autem? No nie. Kiepska sytuacja przymusiła do wyjścia z strefy komfortu i spróbowania czegoś nowego.


    Tego poranka, życzę Wam – WIARY W LEPSZE JUTRO!

    Albo kolejna sytuacja. Chciałam wynająć pokoje w mieszkaniu kolegom, których „wydawało mi się” znam bardzo dobrze. W trakcie jednego z naszych wspólnych spotkań okazało się, że seks to dla nich sens istnienia. Gdy to nastąpiło, byłam wściekła. Udawali przyjaciół, aby mnie wykorzystać. A co, gdybym wręczyła im klucze do mieszkania? Eksmisje w sądach ciągną się latami, a dzięki jednej konkretnej kłótni, problem rozwiązał się sam.

    Kryzys boli, ale nie jest wieczny. Któregoś dnia otworzysz drzwi na balkon, wyjdziesz z kubkiem kawy w swojej nowej, satynowej koszulce nocnej, spojrzysz na miasto, emocje opadną, a twarz przybierze naturalny wyraz.. Może spojrzysz na swoje auto zaparkowane pod blokiem. Może na swoją ekipę czekającą, aż zejdziesz do nich, aby się przywitać. Nadejdzie ten moment, gdy zamiast bijących się w głowie myśli, będziesz słyszeć tylko Swój oddech. Nadejdzie ten moment, gdy będziesz czuć smak tej kawy.

    Autor: Ana “Leyraa” Mieszkowska

    Strona: http://leyraa.blogspot.com

    Instagram: http://instagram.com/leyraa

  • PROJEKT LATO 2020

    Uśmiechem zaatakuj złość.

    Audio: Uśmiechem zaatakuj złość.

    Karolina Hartman

    Pokłóciłam się wczoraj z mężem. I to nie była jakaś tam zwykła kłótnia. Tylko ta z serii latających talerzy i kobiecych argumentów, które ciężko ogarnąć, a co dopiero odeprzeć. Tego dnia poczułam, że życie jest niesprawiedliwie, a ja z pewnością jestem wykorzystywana przez wszystkich domowników. Mam tak przynajmniej raz w miesiącu. Wtedy czuję, że muszę wywalczyć sobie pozycje przeplatającym wrzaskiem i płaczem.

    A gdy już powiem, co mam powiedzieć. Bo w sumie nikt nic nie mówi, prócz mnie. Odchodzę daleko… bardzo daleko… do drugiego pokoju. Zamykam się i po godzinie dochodzę do wniosku, że jednak moje zachowanie nie można było zakwalifikować do normalnych i zrównoważonych.


    Tego poranka, życzę Wam – UŚMIECHU OD UCHA DO UCHA!

    Ale tym razem, kiedy powróciłam do całej reszty, nikt nie miał ochoty ze mną rozmawiać, mimo że znowu stałam się całkiem sympatyczną mamą i żoną. Nie, to nie! – pomyślałam. Lecz w głębi duszy czułam, że pragnę przebaczenia. Nagle, przeczytałam w mojej ukochanej książce zdanie: „Uśmiech działa cuda!”. Już wiedziałam, że znalazłam sposób, by okiełnznąć sfochowaną rodzinkę. Uśmiechałam się cały dzień. I do mojego rocznego dziecka, które wpatrywało się we mnie, jak w, matkę wariatkę. I do starszej córki, która również się śmiała. I do męża, który… cały czas mnie ignorował. Ale ja trwałam w swojej misji. Uśmiechałam się, gdziekolwiek był i cokolwiek robił. I śmiałam, i znowu uśmiechałam, i głupkowato chichotałam, aż przestał być obojętny i powiedział: „A Ty, co się tak głupio śmiejesz przez cały dzień?”.

    W tym momencie poczułam, że ciśnienie znowu we mnie wzrasta i że zaraz wybuchnę ze zdwojoną siłą. Jednak nie zdążyłam, bo on przytulił mnie mocno i poszedł zrobić kolację dla całej rodziny.

    “Więcej czyni jeden uśmiech niż trzy uderzenia pięścią. A i – hałasu nie ma, i ręka nie boli, i mebel się nie niszczy, i medale nie brzęczą” (Władysław Grzeszczyk). Uśmiechnij się dzisiaj do mnie, a ja uśmiechnę się do Ciebie i niech ten uśmiech połączy cały Świat. To najskuteczniejszy lek na każde zło.

    Autor: Karolina Hartman

    3 minuty o poranku

  • PROJEKT LATO 2020

    Odczuwanie.

    Audio: Odczuwanie.

    Ewa Bartelmus

    Zapytałam kiedyś co znaczy odczuwać? I definicji otrzymałam wiele. Jedne przemawiały do mnie jako do kobiety posiadającej ciało pełne czułych punktów do odbioru wrażeń, drugie jako do wciąż rozwijającej się duszy, która reaguje na to, co wewnątrz i na zewnątrz się dzieje. Zapragnęłam, więc poznać każdy ze zmysłów oddzielnie z uwagą, niczym naukowiec chcący poznać prawdę dotyczącą początku wszechświata. Każdy dzień tygodnia zadedykowałam jednemu zmysłowi: dotykowi, równowagi, czucia głębokiego, wzrokowi, słuchowi, smakowi, węchowi.


    Tego poranka, życzę Wam – CZUŁEGO DOTYKU MIŁOŚCI!

    Poniedziałek…

    Dziś dzień DOTYKU pomyślałam i zaczęłam się dotykać. Pomyślałam, że to pierwszy mój odbiornik i nadajnik, którym poznaję świat. Od niego wszystko się zaczyna i na nim kończy. Ekspolorowałam i obserwowałam jaki jest i w jakich sytuacjach? Zachwycił Mnie więc spektrum, który prezentował począwszy od pierwszej chwili, w której był niepewny, wręcz niezdarny do czynności, w których pokazywał wdzięk i pełną precyzję. Dotyk był jak taniec, w którym rozpoznałam tempo, charakter, swoisty temperament. Miał też barwy i rozpoznałam w nim prawdę jak poznaje świat. Cały dzień ze mną był. Od momentu gdy pomógł mi zsunąć leniwie kołdrę, chwilę gdy towarzyszył mi przy filiżance kawy, potem głaskał moją twarz gdy wtapiał w nią odżywczy krem, mój dotyk przywitał się również kilkukrotnie i przeczesał włosy gdy popołudniowe zmęczenie przyszło ukradkiem. Przygotował dla mnie ciepłą aromatyczną kąpiel i pozwolił wyciszyć mnie wieczornie. Ach nie jestem sama pomyślałam, on ze mną JEST. Mój towarzysz DOTYK.

    Pytam więc i Ciebie Ja. Jaki jest twój towarzysz dotyk? Jaką melodię dla Ciebie gra podczas twojego dnia? Proszę pobądź z nim i opowiedz mi swoją własną historię….

    Autor: Ewa Bartelmus

    Strona: bartmaj.pl/

    E-mail: ewabartelmus@bartmaj.pl